Zgłoszenie #599

Tegoroczne wakacje były dla mnie pełne wrażeń… może zacznijmy od tego, że zostaną one w mojej pamięci na długo, ponieważ spełniłam jedno ze swoich marzeń mianowicie… pierwszy raz w życiu leciałam samolotem! Cała masa emocji jakie mi towarzyszyły to przejście od strachu przez ekscytację na wzruszeniu skończywszy po ujrzeniu widoku zza okna i tych obłoków wyglądających jak wata cukrowa? W taki o to sposób rozpoczęły się moje rzymskie wakacje. Jeden dzień wraz z moim ukochanym przeznaczyliśmy na zwiedzanie Sorrento. Nie mogło się tam objeść bez spróbowania włoskiego przysmaku jakim jest limoncello. Gdy zasiedliśmy w ogrodzie z drzewkami cytrynowymi by raczyć się trunkiem co jakiś czas siadały na mnie komary… Wracając do naszego hotelowego pokoju zauważyłam, że całe moje nogi są pogryzione. Z godziny na godzinę wyglądały coraz gorzej, czerwone plamy od ugryzień były wszędzie a na niektórych z nich zaczęły pojawiać się pęcherze… i tak o to o godz 23 szukaliśmy apteki po Rzymie… cała historia na szczęście kończy się dobrze, po wizycie u lekarza i otrzymaniu leków po ugryzieniach ani śladu. Morał z tego taki: jadąc za granicę pamiętajcie o wykupieniu dobrego ubezpieczenia i dobrego środka na komary ??