Zgłoszenie #547

Moim wakacyjnym wspomnieniem jest jak za dzieciaka wraz z rodziną wyjeżdżaliśmy nad morze. Z drugiego końca Polski podróż trwała cały dzień samochodem (Fiat multipla bo rodzinka na 6 osób a autko ma swój „urok”?).
Wyposażeni w parawany?, koce i robione rano przez mamę kanapki maszerowaliśmy na zaludnioną plażę?, kąpaliśmy się w okropnie zimnym Bałtyku? jedliśmy lody świderki? i wszyscy byliśmy PRZESZCZĘŚLIWI??
Dzisiaj wakacje wydają się być bardziej komfortowe ale już nie ma tego uroku?